Ecclesiasticus 51
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
1 Wyznawać ci będę, Panie, Królu, i będę cię chwalił, Boga, Zbawidela mego. 2 Będę wyznawał imię twoje, boś mi się zstał pomocnikiem i obrońcą 3 i zachowałeś ciało moje od zginienia, od sidła języka złośliwego i od ust sprawujących kłamstwo i zstałeś mi się pomocnikiem przed oczyma sprzeciwników. 4 I wybawiłeś mię według wielkości miłosierdzia imienia twego od ryczących nagotowanych do żeru, 5 z rąk szukających dusze mojej i bram utrapienia, które mię ogarnęły, 6 od ucisku płomienia, który mię ogarnął, a w pośrzód ognia nie upaliłem się, 7 z głębokości brzucha piekielnego i od języka splugawionego, i od słowa kłamliwego, od króla niezbornego i od języka niesprawiedliwego. 8 Będzie chwaliła aż do śmierci dusza moja Pana, 9 a żywot mój przybliżał się na dół do piekła. 10 Obtoczyli mię zewsząd, a nie był nikt, co by był ratował, oględowałem się na ratunek ludzi, a nie było go. 11 Wspominałem na miłosierdzie twoje, Panie, i na sprawę twoję, które są od wieku. 12 Bo wyrywasz czekających na cię, Panie, i wybawiasz je z rąk pogańskich. 13 Wywyższyłeś na ziemi mieszkanie moje i o spłynienie od śmierci prosiłem. 14 Wzywałem Pana, Ojca Pana mego, aby mię nie opuszczał w dzień utrapienia mego i czasu pysznych, bez pomocy. 15 Będę chwalił ustawicznie imię twoje i będę je wysławiał w wyznaniu, i wysłuchana jest modlitwa moja. 16 I zachowałeś mię od zginienia, i z czasu złego wyrwałeś mię. 17 Przetoż będę wyznawał i będę chwalił, i błogosławił imię Pańskie. 18 Gdym jeszcze był młodzieniaszkiem, niźlim począł błądzić, przez modlitwę swą szukałem jawnie mądrości. 19 Przed kościołem prosiłem o nię i aż do końca szukać jej będę. I zakwitnęła jako skoroźrzała jagoda winna. 20 Rozweseliło się w niej serce moje, noga moja choddła prostą drogą, szukałem jej z młodości mojej. 21 Nakłoniłem trochę ucha mego i przyjąłem ją. 22 Nalazłem w sobie wielką mądrość i uczyniłem w niej wielki postępek. 23 Będę dawał chwałę dającemu mi mądrość. 24 Bom u siebie postanowił, abym ją czynił: pragnąłem zapalczywie dobrego, a nie będę zawstydzon. 25 Biedziła się dusza moja około niej i byłem utwierdzon czyniąc ją. 26 Podniosłem ręce swe ku górze i opłakałem głupstwo jej. 27 Udałem duszę moję ku niej i nalazłem ją w uznaniu. 28 Posiadłem serce z nią od początku a dlategoż nie będę opuszczon. 29 Żywot mój poruszył się szukając jej, a przetoź dostanę dobrej osiadłości. 30 Pan mi dał język, zapłatę moję i nim go będę chwalił. 31 Przybliżcie się ku mnie, ludzie nieumiejętni, a zgromadźcie się do domu nauki. 32 Przeczże się jeszcze ociągacie? A co ktemu mówicie? Dusze wasze barzo pragną. 33 Otworzyłem usta moje i powiedziałem: Nabywajcie sobie bez śrebra 34 a szyje wasze poddajcie pod jarzmo, a dusza wasza niech karność przyjmuje, bo naprędce naleźć ją możecie. 35 Obaczcie oczyma waszemi, żeciem mało pracował, a dostałem sobie wielkiego odpoczynienia. 36 Nabywajcie nauki z wielką liczbą śrebra, a osiągnicie z nią wiele złota. 37 Niechaj się dusza wasza rozraduje w miłosierdziu jego, a nie zawstydzicie się w chwale jego. 38 Sprawujcie dzieło wasze przed czasem, a da wam zapłatę waszę czasu swego.