Proroctwo Ezechielowe 7
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
Opowiada prorok, iż już blisko był czas, że wszystka ziemia Judzka koniecznie a nieodmiennie spustoszenie miała wziąć.
1 I stała się mowa Pańska do mnie, rzekąc: 2 A ty, synu człowieczy! to mówi Pan Bóg ziemi Izraelowéj: Koniec przyszedł, przyszedł koniec na cztery strony ziemie. 3 Teraz koniec na cię: i puszczę zapalczywość moję na cię i będę cię sądził według dróg twoich i położę przeciwko tobie wszystkie obrzydłości twoje. 4 I nie zfolguje oko moje tobie, ani się zlituję; ale drogi twoje włożę na cię, a brzydliwości twoje będą w pośrodku ciebie: i doznacie, żem Ja Pan. 5 To mówi Pan Bóg: Utrapienie jedno, utrapienie oto idzie. 6 Koniec przychodzi, przychodzi koniec, ocknął się przeciw tobie, oto przychodzi. 7 Przyszło skruszenie na cię, który mieszkasz w ziemi, przychodzi czas, blisko jest dzień zabijania, a nie sławy gór. 8 Teraz z bliska wyleję gniew mój na cię, i wykonam zapalczywość moję na tobie, a osądzę cię według dróg twoich, i włożę na cię wszystkie złości twoje. 9 A nie zfolguje oko moje, ani się zlituje: ale drogi twoje włożę na cię i obrzydłości twe w pośrodku ciebie będą: a doznacie, żem Ja Pan, który biję. 10 Oto dzień, oto przyszedł, wyszło skruszenie, zakwitnęła laska, spłodziła pycha. 11 Nieprawość urosła w laskę niezbożności: nie z nich i nie z ludu, ani z głosu ich, i nie będzie odpoczynku między nimi. 12 Przyszedł czas, przybliżył się dzień. Kto kupuje, niech się nie raduje, a kto przedaje, niech nie żałuje; bo gniew na wszystek lud jego. 13 Bo kto przedaje, nie wróci się do tego, co przedał, a jeszcze między żywymi żywot ich; bo widzenie do wszego gminu jego nie wróci się, a mąż w nieprawości żywota swego nie zmocni się. 14 Trąbcie w trąbę, niech się gotują wszyscy, a niemasz, ktoby szedł ku bitwie; bo gniew mój na wszystek lud jego. 15 Miecz zewnątrz, a mór i głód wewnątrz: kto jest na polu, od miecza umrze, a którzy w mieście, morem i głodem pożarci będą. 16 I ujdą, którzy ucieka z nich, a będą na górach jako gołębice dolin: wszyscy drżący, każdy w nieprawości swéj. 17 Wszystkie ręce zemdleją, i wszystkie kolana pocieką wodą. 18 I przepaszą się włosienicami, a okryje je lękanie, na każdej téż twarzy wstyd, a na wszech głowach ich łysina. 19 Śrebro ich precz wyrzucać będą, a złoto ich gnojem będzie; śrebro ich i złoto nie będzie ich mogło wybawić w dzień zapalczywości Pańkiéj. Dusze swéj nie nasycą, i brzuchy ich nie będą napełnione; bo obrażenie nieprawości ich stało się. 20 I ozdobę klejnotów swoich na pychę obrócili, i wyobrażenia obrzydłości swych i bałwanów z niego poczynili: dlatego dałem ją im ku nieczystości. 21 I dam ją w ręce obcych na rozchwycenie, i niezbożnikom ziemskim na korzyść, i splugawię ją. 22 I odwrócę oblicze moje od nich, i zgwałcą tajemnicę moje: i wnidą do niego łupieżnicy i splugawią ją. 23 Uczyń zamknienie; ponieważ ziemia pełna jest sądu krwie, a miasto pełne nieprawości. 24 I przywiodę najgorsze z pogan, i posiędą domy ich, a uciszę pychę możnych, i posiędą świątnice ich. 25 Gdy ucisk nadejdzie, będą szukać pokoju, a nie będzie. 26 Trwoga na trwogę przyjdzie, a słuch na słuch: i będą szukać widzenia u proroka, a zakon zginie od kapłana, a rada od starców. 27 Król będzie w żałobie, a książę oblecze się w smętek, i ręce ludu ziemskiego strwożą się. Według drogi ich uczynię im, a według sądów ich osądzę je: a wiedzieć będą, żem Ja Pan.