Łazarza Pan Chrystus wskrzesił, co przywiodło już Żydy, iż weszli w radę, jakoby Chrystusa Pana stracili, gdzie Kaiphasz prorokuje; ale Jezus na chwilę ustąpił.
1I był niektóry chory Łazarz z Bethanii, z miasteczka Maryi i Marthy, siostry jéj.2 (A Marya była, która pomazała Pana maścią i utarła nogi jego włosy swojemi, któréj brat Łazarz chorował.)3 Posłały tedy siostry jego do niego, mówiąc: Panie! oto, którego miłujesz, choruje.4 A Jezus usłyszawszy, rzekł im: Choroba ta nie jest na śmierć, ale dla chwały Bożéj, aby był uwielbion Syn Boży przez nię.5 A Jezus miłował Marthę i siostrę jej Maryą i Łazarza.6 Gdy tedy usłyszał, że choruje, tedy przecie zmieszkał na onemże miejscu przez dwa dni.7 Potem zasię rzekł uczniom swym: Idźmy zaś do Żydowskiéj ziemie.8 Rzekli mu uczniowie: Rabbi! teraz chcieli cię Żydowie ukamionować, a zasię tam idziesz?9 Odpowiedział Jezus: Aza nie dwanaście jest godzin dnia? Jeźli kto chodzi we dnie, nie obrazi się; bo widzi światło tego świata.10 Ale jeźli chodzi w nocy, obrazi się; bo w nim światła niemasz.11 To wymówił, a potem rzekł im: Łazarz, przyjaciel nasz, śpi, ale idę, abym go ze snu obudził.12 Rzekli tedy uczniowie jego: Panie! jeźli śpi, będzie zdrów.13 A Jezus mówił o śmierci jego; lecz oni mniemali, iż o zaśnieniu snem powiedział.14 Na ten czas tedy Jezus powiedział im jawnie: Łazarz umarł.15 I radem dla was, abyście wierzyli, iżem tam nie był; ale idźmy do niego.16 Rzekł tedy Tomasz, który się wykłada Dydymus, do współuczniów: Pójdźmy i my, abyśmy z nim pomarli.17 Przyszedł tedy Jezus i nalazł go już cztery dni w grobie mającego.18 (A Bethania była blizko Jeruzalem, jakoby na piącinaście stajów.)19 A przyszło było wiele Żydów do Marthy i Maryi, aby je cieszyli po bracie ich.20 Martha tedy, skoro usłyszała, że Jezus idzie, zabieżała mu, a Marya doma siedziała.21 Rzekła tedy Martha do Jezusa: Panie! byś tu był, nie umarłby był brat mój.22 Lecz i teraz wiem, że o cokolwiek będziesz Boga prosił, dać Bóg.23 Powiedział jéj Jezus: Zmartwychwstanie brat twój.24 Rzekła mu Martha: Wiem, iż zmartwychwstanie w zmartwychwstaniu w ostatni dzień.25 Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto w mię wierzy, choćby i umarł, żyw będzie.26 A wszelki, który żywie a wierzy w mię, nie umrze na wieki. Wierzysz temu?27 Powiedziała mu: Iście, Panie! jam uwierzyła, żeś ty jest Chrystus, Syn Boży, któryś na ten świat przyszedł.28 A to rzekłszy, szła i milczkiem zawołała Maryi, siostry swojéj, mówiąc: Nauczyciel przyszedł i woła cię.29 Ona skoro usłyszała, wnet wstała i przyszła do niego.30 Bo Jezus jeszcze nie przyszedł był do miasteczka, ale był jeszcze na onem miejscu, gdzie mu zaszła była Martha.31 Żydowie tedy, którzy z nią byli w domu a cieszyli ją, ujrzawszy Maryą, iż prędko wstała i wybieżała, szli za nią, mówiąc: Iż idzie do grobu, aby tam płakała.32 Marya tedy, gdy przyszła, kędy był Jezus, ujrzawszy go, przypadła do nóg jego i rzekła mu: Panie! byś tu był, nie umarłby był brat mój.33 Jezus tedy, gdy ją ujrzał płaczącą i Żydy, którzy z nią przyszli, płaczące, rozrzewnił się w duchu i wzruszył sam siebie.34 I rzekł: Gdzieście go położyli? Powiedzieli mu: Panie! pójdź a oglądaj.35 I zapłakał Jezus.36 Mówili tedy Żydowie: Oto jako go miłował.37 A niektórzy z nich mówili: Nie mógł ten, który otworzył oczy ślepo-narodzonego, uczynić, żeby był ten nie umarł?38 Jezus tedy rozrzewniwszy się zaś sam w sobie, przyszedł do grobu. A była jaskinia, a kamień na niéj był położony.39 Rzekł Jezus: Odejmijcie kamień. Rzekła mu Martha, siostra tego, który był umarł: Panie! jużci cuchnie; bo mu już czwarty dzień.40 Powiedział jéj Jezus: Zażem ci nie rzekł, iż jeźli uwierzysz, oglądasz chwałę Bożą?41 Odjęli tedy kamień. A Jezus podniósłszy oczy swe wzgórę, rzekł: Ojcze! dziękuję tobie, żeś mię wysłuchał.42 A Jamci wiedział, że mię zawżdy wysłuchywasz; alem rzekł dla ludu, który około stoi, aby wierzyli, iżeś ty mię posłał.Wskrzeszenie Łazarza
Gustave Doré (1832-1883), La Grande Bible de Tours (Alfred Mame et fils, Tours, 1866)
The Doré Bible Illustrations (Dover Publications, 1974) — Skany udostępnione przez Rev. Felix Just, S.J.43 To rzekłszy, zawołał głosem wielkim: Łazarzu, wynidź z grobu!44 I natychmiast wyszedł, który był umarły, mając ręce i nogi związane chustkami, a twarz jego była chustką obwiązana. Rzekł im Jezus: Rozwiążcie go i puśćcie, aby szedł.45 Wiele tedy z Żydów, którzy byli przyszli do Maryi i Marthy a widzieli, co uczynił Jezus, uwierzyli weń.46 A niektórzy z nich szli do Pharyzeuszów i powiedzieli im, co uczynił Jezns.47 Zebrali tedy najwyżsi kapłani i Pharyzeuszowie radę i mówili: Cóż czynimy? albowiem ten człowiek wiele cudów czyni.48 Jeźli go tak zaniechamy, wszyscy weń uwierzą, i przyjdą Rzymianie, i wezmą nasze miejsce i naród.49 A jeden z nich, Kaiphasz imieniem, będąc najwyższym kapłanem onego roku, rzekł im: Wy nic nie wiecie,50 Ani myślicie, iż wam jest pożyteczno, żeby jeden człowiek umarł za lud, a nie wszystek naród zginął.51 A tego nie mówił sam z siebie, ale będąc najwyższym kapłanem roku onego, prorokował, iż Jezus miał umrzeć za naród.52 A nie tylko za naród, ale żeby syny Boże, którzy byli rozproszeni, zgromadził w jedno.53 Od onego tedy dnia umyślili, aby go zabili.54 Jezus tedy już nie chodził jawnie między Żydy, ale odszedł do krainy blizko pustyni, do miasta, które zowią Effrem, i tam mieszkał z uczniami swymi.55 A blizko była Pascha Żydowska; a wiele ich szło do Jeruzalem z krainy przed Paschą, aby samych siebie poświęcili.56 Szukali tedy Jezusa i mówili jeden do drugiego, stojąc w kościele: Co mniemacie, iż nie przyszedł na dzień święty?57 A najwyżsi kapłani i Pharyzeuszowie wydali byli rozkazanie, jeźliby się kto dowiedział, gdzieby był, żeby oznajmił, aby go poimali.
Cytowane w 138
Ten rozdziałCCC(¶994)Ecclesiam Suam(§23)Orientale Lumen(§10)Redemptor Hominis(§7)Unitatis Redintegratio(§2)