Job obaczywszy ułomność człowieczą, dziwuje się dobroci Bożéj przeciw jemu, że po tym żywocie oczekawa innego, i oznajmia ciał ludzkich zmartwychwstanie.
Gustave Doré (1832-1883), La Grande Bible de Tours (Alfred Mame et fils, Tours, 1866)
The Doré Bible Illustrations (Dover Publications, 1974) — Skany udostępnione przez Rev. Felix Just, S.J.1Człowiek urodzony z niewiasty, żywiąc przez czas krótki, napełnion bywa wielą nędz.2 Który wychodzi jako kwiat i skruszony bywa, a ucieka jako cień i nigdy nie trwa w tymże stanie.3 I masz za godną rzecz na takowego otwarzać oczy twoje i przywodzić go z sobą do sądu.4 Któż może czystym uczynić, który się począł z nasienia nieczystego? izali nie ty, który sam jesteś?5 Krótkie są dni człowiecze, liczba miesiąców jego u ciebie jest: zamierzyłeś granice jego, które nie będą mogły być przestąpione.6 Odstąp malutko od niego, aby odpoczynął: aż przyjdzie pożądany, jako najemnika dzień jego.7 Drzewo ma nadzieję, jeźli uciete będzie, zaś bywa zielone, a gałązki jego puszczają się.8 Jeźli się starzeje w ziemi korzeń jego, i w prochu obumrze pień jego:9 Na zapach wody puści się i rozpuści gałęzie, jako gdy napierwéj było wsadzone.10 A człowiek, gdy umrze i obnażony i strawiony, proszę, kędy jest?11 Jako, gdyby wody wyszły z morza, a rzeka ustawszy wyschła:12 Tak człowiek, gdy umrze, nie powstanie: aż się zetrze niebo, nie ocuci się, ani powstanie ze snu swego.13 Ktoby mi to dał, abyś mię zakrył w piekle i zataił mię, ażby przeminęła zapalczywość twoja, i naznaczył mi czas, w którymbyś na mię spomniał?14 Co mniemasz: umarły człowiek znowu żyć będzie? po wszystkie dni, których teraz żołduję, czekam, aż przyjdzie odmienienie moje.15 Zawołasz mię, a ja odpowiem tobie: dziełowi rąk twoich podasz prawicę.16 Tyś wprawdzie kroki moje policzył: ale przepuść grzechom moim.17 Zapieczętowałeś jako w worku przestępstwa moje, aleś uleczył nieprawość moję.18 Góra upadłszy rozsypuje się, a skała przenosi się z miejsca swego.19 Wody wydrążają kamienie, a powodzią z nienagła ziemia się psuje: więc téż takież człowieka zatracisz.20 Umocniłeś go maluczko, aby wiecznie przeminął: odmienisz twarz jego i wypuścisz go.21 Bądź zacni będą synowie jego, bądź téż niezacni, nie zrozumie.22 A wszakóż ciało jego póki żyw boleć będzie, a dusza jego nad samym sobą płakać będzie.