Księgi Job 17

Powiada Job, że cierpliwie oczekawa odpłaty Bożéj, w boleściach ciała, we frasunku dusze.

Duch mój umniejszy się: dni moje się skrócą, a tylko mi grób zostaje. Nie zgrzeszyłem, a w gorzkościach mieszka oko moje. Wybaw mię, Panie, i postaw mię wedle siebie: a czyjażkolwiek ręka niech walczy przeciwko mnie. Serce ich oddaliłeś od karności, przetóż nie będą podwyższeni. Łup obiecuje towarzyszom, a oczy synów jego ustaną. Położył mię jako na przypowieść ludzką: i jestem na przykład przed nimi. Zaćmiło się od rozgniewania oko moje: a członki moje jako wniwecz obrociły się. Zdumieją się sprawiedliwi nad tem: a niewinny na obłudnego powstanie. I będzie trzymał sprawiedliwy drogę swoję, a czysty rękoma przyczyni mocy. Wy tedy wszyscy nawróćcie się, i przyjdzie: i nie najdę między wami żadnego mądrego. Dni moje przeminęły, myśli moje rozerwane są, trapiąc serce moje. Noc obróciły w dzień: a po ciemnościach zaś spodziewam się światłości. Jeźli czekać będę, piekło jest domem moim: i w ciemnościach usłałem łóżko moje. Rzekłem zgniłości: Ojcem moim jesteś: matką moją i siostrą moją robakom. Gdzież tedy teraz jest oczekawanie moje? a cierpliwość moję kto obaczywa? Do najgłębszego piekła zstąpią wszystkie rzeczy moje: cóż mniemasz, że wżdy tam będę miał odpoczynienie?

Cytowane w 2