Księgi Job 23
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
Omawia się Job, że nie prawnie jest karan od Boga, ponieważ od jego dróg nie odstępował.
1 A odpowiadając Job, rzekł: 2 Teraz téż w gorzkości jest mowa moja, i ręka karania mego ociężała nad wzdychanie moje. 3 Ktoby mi dał, abych poznał i nalazł go i przyszedł aż do stolice jego! 4 Przełożę przed nim sąd, a usta moje napełnię łajaniem. 5 Abych się dowiedział słów, któreby mi odpowiedział, i wyrozumiał, co mi będzie mówił. 6 Nie chcę, aby się zemną spierał wielką mocą, ani żeby mię przytłoczył ciężkością wielkości swéj. 7 Niech przełoży sprawiedliwość przeciwko mnie, a sąd mój niech dójdzie do zwycięstwa. 8 Pójdęli na wschód słońca, nie widać go: jeźli na zachód, nie zrozumiem go. 9 Jeźli w lewo, cóż uczynię? nie uchwycę go: jeźli się obrócę w prawo, nie ujrzę go. 10 A on lepak wie drogę moję, i doświadczył mię jako złota, które przez ogień przechodzi. 11 Za śladem jego szła noga moja: strzegłem drogi jego i nie zstępowałem z niéj. 12 Od przykazania ust jego nie odstępowałem: a w zanadrzu mojem skryłem słowa ust jego. 13 Sam on bowiem jest, a żaden nie może odwrócić myśli jego: a dusza jego, czegokolwiek chciała, to czynił. 14 Ody wypełni nademną wolą swoję, i wiele innych rzeczy takowych ma pogotowiu. 15 I dlategom zatrwożon jest od oblicza jego, a patrząc nań jestem zjęty bojaźnią. 16 Bóg zmiękczył serce moje: a Wszechmogący zatrwożył mną. 17 Bom nie zginął dla nadchodzących ciemności, ani zakrył mrok oblicza mego.