Księgi Job 9
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
Job wypisuje wszechmocność Boską, a że ludzie w sprawiedliwości przyrównani ku Bogu za nic nie stoją.
1 Odpowiadając Job, rzekł: 2 Prawdziwie wiem, iż tak jest, a iż nie będzie usprawiedliwion człowiek przyrównany Bogu. 3 Będzieli się z nim chciał spierać, nie będzie mu mógł odpowiedzieć jednego za tysiąc. 4 Mądry jest sercem i mocny siłą: kto się mu sprzeciwił a miał pokój? 5 Który przeniósł góry, a nie wiedzieli ci, które wywrócił w zapalczywości swojéj. 6 Który wzrusza ziemię z miejsca jéj, i słupy jéj wstrzęsają się. 7 Który przykazuje słońcu, i nie wschodzi: i gwiazdy zamyka jako pod pieczęcią. 8 Który rozciąga niebiosa sam i chodzi po wałach morskich. 9 Który czyni wóz niebieski, kosy i baby i gwiazdy południowe. 10 Który działa wielkie rzeczy i nieogarnione i dziwy, którym niemasz liczby. 11 Jeźli przyjdzie do mnie, nie ujrzę go: jeźli odejdzie, nie zrozumiem. 12 Jeźli spyta nagle, któż mu odpowie? albo kto rzec może: Precz tak czynisz? 13 Bóg, którego gniewowi żaden się oprzeć nie może, i pod którym się zginają, którzy noszą okrąg. 14 Jakóż tedy wielki jestem, abych mu odpowiadał a mówił słowy memi z nim? 15 Który, choćbych miał co sprawiedliwego, nie odpowiem: ale sędziego mego prosić będę. 16 A gdy mię wysłucha wzywającego, nie wierzę, żeby słyszał głos mój. 17 W wichrze bowiem zetrze mię i rozmnoży rany moje i bez przyczyny. 18 Nie dopuszcza odpoczynąć duchowi memu i napełnia mię gorzkościami. 19 Jeźli kto pyta o moc, najmocniejszy jest: jeźli o prawość sądu, żaden nie śmie zamną dać świadectwa. 20 Będęli się chciał usprawiedliwić, usta moje potępią mię: jeźli się niewinnym pokażę, dowiedzie, żem nieprawym. 21 Choćbym téż był prostym, tego samego nie będzie wiedzieć dusza moja, i będę sobie tęsknił z żywotem moim. 22 Jedno jest, com mówił: i niewinnego i niezbożnego on zniszcza. 23 Jeźli biczuje, raz niech zabije, a z kaźni niewinnych niech się nie śmieje. 24 Ziemia dana jest w ręce niezbożnika: oblicze sędziów jéj zakrywa. A jeźli nie on jest, któż tedy jest? 25 Dni moje prędsze były niż zawodnik: uciekły a nie widziały dobra. 26 Minęły jako łodzie jabłka niosące, jako orzeł lecący do żeru. 27 Gdy rzekę: Nie będę tak mówił, odmieniam twarz moję, a boleścią dręczon bywam: 28 Obawiałem się wszystkich uczynków moich, wiedząc, że nie przepuszczasz grzeszącemu. 29 A jeźli i tak niezbożny jestem, czemużem próżno pracował? 30 Jeźli omyty będę jako śnieżną wodą, i lśkniałyby się jako najczystsze ręce moje: 31 Przecię w plugastwie omoczysz mię, i będą się mną brzydzić szaty moje. 32 Bo nie człowiekowi, który mnie podobny jest, odpowiadać będę: ani, któryby zarówno zemną u sądu mógł być słuchan. 33 Niemasz, ktoby obudwu mógł karać i położyć rękę swą na obu. 34 Niech odejmie odemnie laskę swoję, a strach jego niech mię nie straszy. 35 Będę mówił a nie będę się go bał; bo bojąc się ani odpowiadać mogę.
Cytowane w 6
- w. 4 Summi Pontificatus(§71)
- w. 11 Summa (EN)(I-II 112.5)
- w. 28 Summa (EN)(II-II 54.3
II-II 60.4 Suppl 6.4) - w. 33 Summa (EN)(II-II 60.1)