Proroctwo Izajaszowe 57
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
Zchodzenia z świata, i przyszłego odpoczynku ludzi sprawiedliwych złośliwi rozumieć nie mogą: wymawia Żydom, że się urągali z Chrysta, i opowiada im stłumienie, a tym, co się nawrócą, pokój i pociechę obiecuje: serce złośliwego jako zburzone morze.
1 Sprawiedliwy ginie, a niemasz, ktoby uważył w sercu swojem: i mężowie miłosierni zchodzą, i niemasz, ktoby rozumiał; bo od oblicza złości zebrań jest sprawiedliwy. 2 Niechaj przyjdzie pokój, niech odpoczywa na łóżku swojem, który chodził w prostości swojej. 3 A wy przystąpcie sam synowie wróżki, nasienie cudzołożnika i wszetecznice. 4 Z kogoście się nagrawali? na kogoście gębę rozdzierali, a wywieszali język? azaście nie wy synowie złośliwa, nasienie kłamliwe? 5 Którzy się cieszycie z bogów pod każdem drzewem gałęzistem, ofiarując dzieci w potokach pod wyniosłemi skałami. 6 W stronach potoku dział twój, ten jest los twój : i onym lałaś mokrą ofiarę, ofiarowałaś obiatę: więc się o to gniewać nie będę. 7 Na górze wysokiej i podniosłej postawiłaś łoże twoje, i tameś wstępowała ofiarować ofiary. 8 A za drzwiami i za podwojem kładłaś pamiątkę twoję; boś się podle mnie odkryła, i przypuściłaś cudzołożnika: rozszerzyłaś łoże twoje, i postanowiłaś z nimi przymierze: umiłowałaś pościel ich ręką otworzoną. 9 I przystroiłaś się królowi maścią, i rozmnożyłaś olejki twoje: posyłałaś posły twe daleko, i poniżonaś jest aż do piekła. 10 Mnóstwem drogi twojej spracowałaś się, nie rzekłaś: Odpocznę. Żywot ręki twej nalazłaś, dlategoś nie prosiła. 11 O cóż frasując się bałaś się? żeś skłamała, a na mieś nie pomniała? i nie myśliłaś w sercu twojem, iż Ja milczę, a jakobych nie widział, i zapomniałaś mię? 12 Ja opowiem sprawiedliwość twoje, i uczynki twoje nie pomogą tobie. 13 Gdy wołać będziesz, niech cię wybawią zebrani twoi: a wszystkie one wiatr zaniesie, pochwyci powietrze. Ale kto ufa we mnie, odziedziczy ziemię i posiędzie górę świętą moje. 14 I rzekę: Czyńcie drogę, uprzątnijcie drogę, ustąpcie z ścieżki, znieście zawady z drogi ludu mego. 15 Bo tak mówi Wysoki i Wyniosły, mieszkający w wieczności, a święte imię jego: na wysokości i w świątyniej mieszkający, a z skruszonym i z uniżonym duchem, aby ożywił ducha zniżonych, ażeby ożywił ducha skruszonych. 16 Bo nie na wieki swarzyć się będę, ani się aż do końca gniewać będę: ponieważ duch od oblicza mego wynidzie, i tchnienia ja uczynię. 17 Dla nieprawości łakomstwa jego rozgniewałem się i ubiłem go: skryłem od ciebie twarz moje i rozgniewałem się, i poszedł tułając się na drogę serca swego. 18 Widziałem drogi jego i uzdrowiłem go, i zasięm go przywiódł, i wróciłem pociechy jemu i płaczącym jego. 19 Stworzyłem owoc warg, pokój, pokój temu. który jest daleko, i który pobliżu, mówi Pan: i uzdrowiłem go. 20 Lecz niezbożnicy są jako morze zaburzone, które się uspokoić nie może, i wylewają wały jego na podeptanie i na błoto. 21 Niemasz pokoju niezbożnikom, mówi Pan Bóg.