Księgi Judith 10

Nowa Wulgata nie poprawia przekładu tej księgi dokonanego przez świętego Hieronima, jak czyni to gdzie indziej: drukuje w jego miejsce starszy przekład łaciński, więc ten sam numer rozdziału i wersetu oznacza w niej i w Wulgacie klementyńskiej inny tekst.
I zstało się, gdy przestała wołać do Pana, wstała z miejsca, na którym leżała padszy przed Panem. I zawołała abry swej, a szczedszy do domu swego, złożyła z siebie Włosienicę i zewłekła się z szat wdowstwa swego, i omyła ciało swe, i pomazała się olejkiem wybornym a ochędożyła włosy głowy swej, i włożyła koronkę na głowę swą, i oblokła się w szaty wesela swego, obuła też pantofle i wzięła prawniczki i lilie, i nausznice, i pierścionki, i ubrała się we wszytkie swe stroje. Której też Pan dodał ozdoby, ponieważ ten wszytek strój nie z wszeteczeństwa, ale z cnoty pochodził: przeto też Pan tę w niej piękność rozmnożył, aby się oczom wszytkich zdała nieporównanej piękności. I tak włożywszy na abrę swą flaszkę wina i bańkę oliwy, i krup, i fig, i chleba, i sera, poszła. A gdy przyszły do bramy miejskiej, nalazły czekającego Ozjasza i starsze miasta. Którzy gdy ją ujźrzeli, zdumiawszy się, dziwowali się barzo jej piękności. Wszakże nic jej nie pytając, wypuścili ją, mówiąc: Bóg ojców naszych niechaj ci da łaskę i wszytkę radę serca twego mocą swą niech potwierdzi, aby się z ciebie chłubiło Jeruzalem a żeby imię twoje było w poczcie świętych i sprawiedliwych. I rzekli ci, którzy tam byli, wszyscy jednym głosem: Niech się zstanie, niech się zstanie! A Judyt modląc się Panu, przeszła przez bramy sama i abra jej. I zstało się, gdy zstępowała z góry o wschodzie słońca, zabieżeli jej szpiegowie Asyryjscy i pojmali ją, mówiąc: Skąd idziesz? abo dokąd idziesz? Która odpowiedziała: Córka jestem Hebrejczyków, dlategom ja udekła od oblicza ich, bom poznała, ii na to ma przyść, że wam będą podani na łup, przeto że wzgardziwszy wami, nie chdeli się dobrowolnie poddać, aby byli naleźli przed oczyma waszemi miłosierdzie. Z tej przyczyny myśliłam z sobą, mówiąc: Pójdę przed osobę książęcia Holofernesa, że mu oznajmię ich tajemnice i okażę mu, którym przystępem mógłby je otrzymać, tak żeby i jeden mąż nie upadł z wojska jego. A gdy usłyszeli oni mężowie słowa jej, przypatrowali się twarzy jej i było w oczu ich zdumienie, bo się piękności jej barzo dziwowali. I rzekli do niej: Zachowałaś duszę swą, żeś taką radę nalazła, abyś zeszła do pana naszego. Ato wiedz, że gdy staniesz przed oczyma jego, uczynić dobrze a będziesz barzo wdzięczna w sercu jego. I wiedli ją do namiotu Holofernesowego, opowiadając ją. A gdy weszła przed oblicze jego, natychmiast pojman jest oczyma swemi Holofernes. I rzekli do niego słudzy jego: I któż by gardził ludem Hebrejczyków, którzy tak piękne białegłowy mają, abyśmy dla nich przeciwko im słusznie walczyć nie mieli? Widząc tedy Judyt Holofernesa siedzącego pod namiotkiem, który był z szarłatu i złotem i smaragdem, i kamieńmi drogimi haftowany, a gdy mu w twarz wejżrzała, pokłoniła się mu upadszy na ziemię. I podnieśli ją słudzy Holofernowi na rozkazanie pana swego.

Cytowane w 0