Księgi Judith 6

Nowa Wulgata nie poprawia przekładu tej księgi dokonanego przez świętego Hieronima, jak czyni to gdzie indziej: drukuje w jego miejsce starszy przekład łaciński, więc ten sam numer rozdziału i wersetu oznacza w niej i w Wulgacie klementyńskiej inny tekst.
I zstało się, gdy przestali mówić, rozgniewawszy się barzo Holofenes, rzekł do Achiora: Ponieważeś nam prorokował, mówiąc, Iż naród Izraelski ma obronę od Boga swego: abych ci okazał, iż nie masz boga jedno Nabuchodonozor, gdy je wszytkie pobijemy jako jednego człowieka, tedy i ty z nimi od miecza Asyryjskiego zginiesz, a wszytek lud Izraelski z tobą będzie do szczętu wytracony. A doznasz, iż Nabuchodonozor jest panem wszytkiej ziemie i natenczas miecz rycerstwa mego przejdzie przez boki twoje a przebity padniesz między rannymi ludu Izraelskiego, a więcej nie odetchniesz, aż będziesz zgładzon z nimi. Ale jeśli rozumiesz proroctwo twe być prawdziwe, niechajże nie upada twarz twoja, a bladość, która jest na obliczu twoim, niech odejdzie od ciebie, jeśli mnimasz, że się te słowa moje ziścić nie mogą. Ale żebyś poznał, że cię to z nimi potka, oto od tej godziny do ich ludu będziesz przyłączony, że gdy oni słuszne karanie miecza mego odniosą, ty pospołu z nimi karanie podejmiesz. Kazał tedy Holofernes sługom swoim poimać Achiora i zaprowadzić go do Betulijej, i podać go w ręce synom Izraelskim. I wziąwszy go słudzy Holofernesowi, jachali przez pola, ale gdy się do gór przybliżyli, wyszli przeciwko im procnicy. A oni ustąpiwszy z boku góry, przywiązali Achiora do drzewa za ręce i za nogi i tak powrozmi związanego zostawili go, i wrócili się do pana swego. A synowie Izraelscy, wyszedszy z Betulijej, przyszli do niego, którego rozwiązawszy, przywiedli do Betulijej a postawiwszy go w pośrzodku ludu, pytali go, co by było, że go Asyryjczykowie przywiązanego zostawili. W one dni były tam książęta: Ozjasz, syn Micha, z pokolenia Simeon, i Charmi, który i Gotoniel. W pośrzodku tedy starszych i przed oczyma wszytkich powiadał Achior wszytko, co sam mówił spytany od Holofernesa. I jako lud Holofernesów chciał go dla tego słowa zabić jako sam Holofernes, rozgniewawszy się, rozkazał go dlatego Izraelczykom wydać, aby zwyciężywszy syny Izrael, tedy i samego Achiora rozlicznemi mękami kazał zamordować dlatego, iż mówił: Bóg Niebieski jest obrońcą ich. I gdy Achior to wszytko wypowiedział, wszytek lud upadł na oblicze, kłaniając się Panu a społecznym lamentowaniem i płaczem jednomyślnie modlitwy swe Panu wylewali, mówiąc: Panie, Boże nieba i ziemie, patrzaj na pychę ich a wejźrzy na uniżenie nasze i pojźrzy na oblicze świętych twoich a okaż, że nie opuszczasz ufających w tobie, a ufające w sobie i chlubiące się w mocy swej poniżasz. Skończywszy tedy płacz i modlitwie ludu przez cały dzień koniec uczyniwszy, cieszyli Achiora, mówiąc: Bóg ojców naszych, któregoś ty moc opowiadał, ten tobie da tę nagrodę, że ty raczej oglądasz ich zatracenie. A gdy Pan Bóg nasz da tę wolność sługam swoim, niechaj będzie i z tobą Bóg w pośrzodku nas, abyś, jakoć się będzie podobało, ze wszytkimi swymi, tak obcował z nami. Ozjasz tedy, dokończywszy rady, przyjął go do domu swego i sprawił mu wieczerzą wielką. A wezwawszy wszytkich starszych, społu dokonawszy postu, wzięli posilenie. A potym zwołany jest wszytek lud i modlili się przez całą noc w kościele, prosząc wspomożenia od Boga Izraelskiego.

Cytowane w 1