Księgi Przypowieści 7
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
Upomina młodzieńczyka ku mądrości i chowaniu przykazania, ażeby się pilnie strzegł łagodności słów niewiast nieuczciwych, i mężatych, co szeroko opisuje.
1 Synu mój! strzeż mów moich, a przykazania moje zachowaj u siebie. 2 Strzeż przykazań moich, a będziesz żyw, i zakonu mego, jako źrenice oka twego. 3 Przywiąż go na palcach twoich, napisz go na tablicach serca twego. 4 Rzecz mądrości: Siostrą moją jesteś: a roztropność nazywaj przyjaciółką swoją: 5 Aby cię strzegła od obcéj niewiasty i od cudzéj, która słowa swoje łagodnemi czyni. 6 Bom oknem domu swego przez kratę wyglądał: 7 I ujrzałem maluczkie, obaczyłem głupiego młodzieńca. 8 Który szedł przez ulicę przy kącie, a wedle drogi domu jéj poszedł: 9 Zmierzkiem, pod wieczór, w ciemności nocnéj i w mroku. 10 A oto wyszła przeciw jemu niewiasta w ubiorze wszetecznym, gotowa na łowienie dusz: 11 Świegotliwa i błędna, niespokojna, i nie mogąc ostać się w domu swym, na nogach swoich: 12 To przed domem, to na ulicach, to przy kąciech, zasadzkę czyniąc: 13 I ująwszy młodzieńca pocałowała, a niewstydliwą twarzą pochlebuje, mówiąc: 14 Ślubiłam ofiary za zdrowie, dzisiajm oddała śluby moje. 15 Przetóżem wyszła przeciw tobie, pragnąc cię widzieć, i nalazłam. 16 Usznurowałam powrózkami łóżko moje, usłałam je kobiercami wzorzystymi z Egiptu. 17 Potrzęsłam pościel moję mirrą i aloesem i cynamonem. 18 Pójdźże, upijmy się piersiami, i nakochajmy się w pożądanem obłapianiu aż do białego dnia. 19 Bo niemasz męża w domu jego, jechał w daleką drogę. 20 Wziął z sobą worek pieniędzy: w pełni księżyca ma się wrócić do domu swego. 21 Usidliła go rozmaitą mową, i łagodnością ust przyciągnęła go. 22 Wnet poszedł za nią, jako wół, gdy go na rzeź wiodą, i jako baran poskakujący, a nie wiedząc, że do powroza głupiego ciągną: 23 Aż przebije strzała wątrobę jego: jako gdyby ptak śpieszył się do sidła, a nie wie, że idzie o niebezpieczeństwo dusze jego. 24 Teraz tedy, synu mój! słuchaj mię, a bądź pilen słów ust moich. 25 Niechaj się nie unosi za drogami jéj serce twoje, i nie daj się zdradzać ścieżkom jéj. 26 Wielu bowiem zraniwszy powaliła, i najmocniejsi od niéj są pozabijani. 27 Droga do piekła dom jéj, przechodząca aż do gmachów śmierci.
Cytowane w 2
- w. 10 Summa (EN)(II-II 169.2)
- w. 22 Summa (EN)(II-II 46.3)