Księgi Psalmów 104

U Żydów 104. Za pewnemi i słusznemi przyczynami przywodzi nas prorok ku chwaleniu Pana.

Samemu Dawidowi. Błogosław, duszo moja! Panu. Panie, Boże mój! bardzoś się wielmożnym okazał. Oblokłeś się w wyznanie i ozdobę; odziany światłością jako szatą. Który rozciągasz niebo jako skórę: który okrywasz wodami wierzch jego: który kładziesz obłoki wstępem twoim, który chodzisz na skrzydłach wiatrowych. Który czynisz Anioły twoje duchy, i sługi twoje ogień palący. Któryś ugruntował ziemię na jéj stałości: nie nachyli się na wieki wieków. Głębokości jako szata odzienie jéj; nad górami staną wody. Na fukanie twoje ucieka, ulękną się głosu gromu twego. Podnoszą się góry, i zniżają pola na miejsce, któreś im założył. Zamierzyłeś kres, którego nie przestąpią, ani się wrócą okryć ziemię. Który wypuszczasz źródła po dolinach: pośrodkiem między górami popłyną wody. Będą pić wszystkie zwierzęta polne: osłowie dzicy czekać będą w pragnieniu swojem. Nad nimi mieszkać będą ptaszkowie powietrzni; z pośrodka skał wydadzą głosy. Który pokrapiasz góry z wysokości swoich, z owocu spraw twoich nasyci się ziemia. Który czynisz, że siano rośnie bydłu: a zioła na posługę człowieczą, abyś wywiódł chleb z ziemie: Aby wino uweseliło serce człowiecze; aby uweselił oblicze oliwą, a chleb serce człowiecze potwierdził. Nasycają się drzewa polne i cedry Libanu, których nasadził. Tam się wróble gnieździć będą: Herodyona gniazdo jest wodzem ich. Góry wysokie jeleniom; opoki ucieczka jeżom. Uczynił księżyc dla czasów: słońce poznało zachód swój. Przywiodłeś ciemność, i stała się noc: w nię przechodzić będą wszystkie zwierzęta leśne. Szczenięta lwie ryczące, aby porwały i szukały od Boga pokarmu sobie. Wzeszło słońce, i zgromadzili się, i w jamach swoich położą się. Wynidzie człowiek na robotę swoję, i na sprawy swoje aż do wieczora. Jako wielmożne są, Panie, uczynki twoje: wszystkoś w mądrości uczynił: napełniona jest ziemia osiadłością twoją. To morze wielkie, i szerokie odnogami: tam płazy, których niemasz liczby: zwierzęta małe z wielkiemi. Tam okręty pływać będą: smok ten, któregoś stworzył ku naigraniu jemu. Wszystkie na cię czekają, abyś im dał pokarm czasu swego. Gdy im ty dasz, będą zbierać: gdy otworzysz rękę twoję, wszystkie się dobrem napełnią. Ale gdy ty odwrócisz oblicze, zatrwożą się: odejmiesz ducha ich, i ustaną, i w proch się swój obrócą. Wypuścisz ducha twego, a będą stworzone, i odnowisz oblicze ziemie. Niechajże chwała Pańska będzie na wieki: będzie się Pan weselił w uczynkach swoich. Który patrzy na ziemię, i czyni, że drży: który tyka gór, i kurzą się. Będę śpiewał Panu za żywota mego: będę grał Bogu memu, póki mię stawa. Niech mu będzie wdzięczna wymowa moja, a ja się rozkocham w Panu. Niechaj ustaną grzesznicy z ziemie, a złośnicy tak, że ich nie będzie. Błogosław, duszo moja! Panu.

Cytowane w 37