Księgi Psalmów 107
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
U Żydów 107. Przypomina miłosierdzia i wiele dobrodziejstw Pańskich, czynionych ludu Izraelskiemu, abychmy za nie Panu Bogu dziękowali.
1 Alleluja. Wyznawajcie Panu; bo dobry jest, bo na wieki miłosierdzie jego. 2 Niech powiedzą, którzy są od Pana odkupieni, które wykupił z ręki nieprzyjacielskiéj: 3 I z krajów zgromadził je: ze wschodu słońca, i z zachodu, z północy, i od morza. 4 Błądzili po puszczy na miejscu bezwodnem: i nie najdowali drogi do miasta, w któremby mieszkali. 5 Łaknącymi i pragnącymi: dusza ich w nich ustawała. 6 I wołali do Pana, gdy uciśnieni byli: i wyrwał je z ich potrzeb. 7 I nawiódł je na prostą drogę, aby szli do miasta, w któremby mieszkali. 8 Niechajże wyznawają Panu miłosierdzia jego, i cuda jego synom ludzkim; 9 Bo nasycił duszę głodną, a duszę łaknącą dobrami napełnił. 10 Siedzące w ciemnościach i w cieniu śmierci, więźnie w niedostatku i w żelazie; 11 Bo się sprzeciwiali słowom Bożym, i radę Najwyższego rozdraźnili. 12 I uniżone było w pracy serce ich: upadli, a nie był, ktoby ich ratował. 13 I wołali do Pana, gdy utrapieni byli: i wybawił je z ich potrzeb. 14 I wywiódł je z ciemności, i z cienia śmierci, i okowy ich połamał. 15 Niechajże wyznawają Panu miłosierdzia jego, i cuda jego synom ludzkim. 16 Przeto, że skruszył drzwi miedziane, i połamał zapory żelazne. 17 Wybawił je z drogi ich nieprawości; bo dla niesprawiedliwości swoich byli poniżeni. 18 Wszelakim pokarmem brzydziła się dusza ich: i przybliżyli się aż do bram śmierci. 19 I wołali do Pana, gdy uciśnieni byli: i wybawił je z ich potrzeb. 20 Zesłał słowo swoje i uzdrowił je: i wyrwał je od ich zginienia. 21 Niechże wyznawają Panu miłosierdzia jego, i cuda jego synom ludzkim. 22 A niech ofiarują ofiarę chwały, i niech opowiadają uczynki jego z weselem. 23 Którzy zstępują na morze w okręciech, i mają sprawy po wodach wielkich: 24 Ci widzieli dzieła Pańskie i dziwy jego na głębinie. 25 Rzekł, i powstał wiatr burzliwy: i podniosły się nawałności jego. 26 Wstępują aż do nieba, i zstępują aż do przepaści: dusza ich schła we złéj przygodzie. 27 Strwożyli się, i zataczali się jako pijani: i wszystka ich mądrość pożarta jest. 28 I wołali do Pana, gdy byli uciśnieni: i wywiódł je z ich potrzeb. 29 I obrócił burze jego w ciszą, i uspokoiły się nawałności jego. 30 I uradowali się, że ucichły: i przyprowadził je do portu woli ich. 31 Niech wyznawają Panu miłosierdzia jego, i cuda jego synom ludzkim. 32 I niech go wywyższają w zgromadzeniu ludzi: a na stolicy starców niech go chwalą. 33 Obrócił rzeki w puszczą, a potoki wód w suszą. 34 Ziemię rodzajną w słone pola dla złości tych, którzy w niéj mieszkają. 35 Obrócił pustynią w jeziora wodne: a ziemię bezwodną w strumienie wodne. 36 I osadził tam łaknące: i założyli miasto ku mieszkaniu. 37 I posiali pola, i nasadzili winnice: i uczyniły pożytek urodzaju. 38 I błogosławił im, i bardzo się rozmnożyli: i bydła ich nie umniejszył. 39 I mało ich zostało: i udręczeni są od utrapienia złego i od boleści. 40 Wylana jest wzgarda na przełożone: i dopuścił, że błądzili na bezdrożnem miejscu, a nie na drodze. 41 I wspomógł ubogiego z niedostatku: i uczynił jako owce familie. 42 Ujrzą sprawiedliwi i weselić się będą: a wszelka nieprawość zatka usta swoje. 43 Któż mądry, a strzedz będzie tego? a wyrozumie miłosierdzie Pańskie?