Księgi Psalmów 109

U Żydów 109. Zmianka tu jest o zdradzie Judaszowéj nad Panem Chrystusem, i o nienawiści żydowskiéj przeciwko niemu.

Na koniec. Psalm Dawidowi. Boże chwały mojéj, nie zamilczaj! Boć usta grzesznika i zdrajce przeciwko mnie się otworzyły: mówili przeciwko mnie językiem zdradliwym. I ogarnęli mię mowami nienawistnemi: i walczyli na mię bez przyczyny. Miasto tego, co mię miłować mieli, uwłaczali mi: a jam się modlił. I oddawali mi złem za dobre: a nienawiścią za miłość moję. Postawże nad nim grzesznika: a djabeł niech stoi po prawicy jego. Gdy go sądzą, niech wynidzie potępiony: a modlitwa jego niech się w grzech obróci. Dni jego niechaj będą krótkie: a biskupstwo jego niechaj weźmie inny. Synowie jego niech będą sierotami: a żona jego wdową. Niech się tułający przenoszą synowie jego, a niech żebrzą i niech będą wyrzuceni z mieszkania swego. Niech szperuje lichwiarz wszystkę majętność jego: a niech rozchwycą obcy prace jego. Niechaj nie ma pomocnika: a niech nie będzie, ktoby się zlitował nad sierotami jego. Dzieci jego niech będą zniszczone: w jednym rodzie niech zginie imię jego. Niech przyjdzie na pamięć przed oczyma Pańskiemi nieprawość ojców jego: a grzech matki jego niechaj nie będzie zgładzony. Niechaj będą przed Panem zawżdy: a niech wyginie z ziemie pamiątka ich: Przeto, że nie pamiętał czynić miłosierdzia: i prześladował człowieka niedostatecznego i żebraka: a skruszonego na sercu, aby go zamordował. I umiłował przeklęctwo, i przyjdzie nań: i nie chciał błogosławieństwa, a będzie oddalone od niego. I oblókł się w przeklęctwo jako w szatę: i weszło jako woda we wnętrzności jego, a jako oliwa w kości jego. Niechże mu będzie jako odzienie, którem się okrywa: i jako pas, którym się zawżdy opasuje. To dzieło tych, którzy mi u Pana uwłaczają: i którzy źle mówią przeciw duszy mojéj. A ty, Panie, Panie! uczyń zemną dla imienia twego; albowiem słodkie jest miłosierdzie twoje. Wyzwól mię; bom ja jest ubogi i nędzny: i serce me we mnie jest utrapione. Przeminąłem jako cień, kiedy schodzi: i jestem strząśniony jako szarańcza. Kolana moje zemdlały od postu, a ciało moje odmieniło się od oleju. A ja stałem się u nich naśmiewiskiem: patrzali na mię i kiwali głowami swemi. Wspomóżże mię, Panie, Boże mój: zbaw mię według miłosierdzia swego. A niech poznają, że to ręka twoja: a żeś ty, Panie, uczynił ją. Oni będą złorzeczyć, a ty racz błogosławić: którzy powstają przeciwko mnie, niech będą zawstydzeni: a sługa twój będzie się weselił. Niechaj będą ci, którzy mi uwłóczą, sromotą obleczeni: a niech się przyodzieją, jako dwoistym płaszczem, zelżywością swoją. Będę bardzo wyznawał Panu usty memi: a wpośród wiela chwalić go będę: Iż on stanął po prawéj stronie ubogiego, aby wybawił od prześladowców duszę moję.

Cytowane w 1