Księgi Psalmów 18

U Żydów 18. Opisuje prześladowanie Chrystusowe od Żydów, a jako miał być wysłuchan: jako słońce ćmić, ziemia drżeć miały czasu męki jego, i jako na niebiosa wstąpić miał.

Na koniec, słudze Pańskiemu Dawidowi, który mówił Panu słowa pieśni téj, w dzień, gdy go wyrwał Pan z ręki wszystkich nieprzyjaciół jego, i z ręki Saulowéj, i rzekł: Będę cię miłował, Panie, mocy moja. Pan twierdza moja i ucieczka moja i wybawiciel mój: Bóg mój wspomożyciel mój, i w nim będę nadzieję miał: zastępca mój, i róg zbawienia mego, i obrońca mój. Chwaląc będę wzywał Pana: i będę wybawion od nieprzyjaciół moich. Ogarnęły mię boleści śmierci: i strumienie nieprawości zatrwożyły mię. Boleści piekielne obtoczyły mię: uprzedziły mię sidła śmierci. W utrapieniu mojem wzywałem Pana, i wołałem do Boga mojego: i wysłuchał głos mój z kościoła swego świętego: i wołanie moje przed oblicznością jego weszło w uszy jego. Wzruszyła się i zadrżała ziemia: fundamenty gór zatrwożyły się, i poruszyły się, iż się rozgniewał na nie. Szedł ku górze dym w gniewie jego: i ogień się zapalił od oblicza jego: węgle się rozpaliły od niego. Nakłonił niebios, i zstąpił: i mgła pod nogami jego. I wstąpił na Cherubiny, i latał: latał na skrzydłach wiatrowych. I położył ciemność tajnikiem swoim, około niego namiot jego: ciemna woda w obłokach powietrznych. Przed blaskiem w oczach jego rozeszły się obłoki, grad i węgle ogniste. I zagrzmiał Pan z nieba, a Najwyższy swój głos wypuścił: grad i węgle ogniste. I wypuścił strzały swe, i rozproszył je: rozmnożył błyskawice i strwożył je. I okazały się źródła wód, i odkryły się fundamenty okręgu ziemie, od fukania twego, Panie, od tchnienia ducha gniewu twego. Spuścił z wysokości, a wziął mię: i wyjął mię z wód wielkich. Wyrwał mię od nieprzyjaciół moich bardzo mocnych: i od tych, którzy mię w nienawiści mieli; albowiem zmocnili się nademną. Uprzedzili mię w dzień utrapienia mego: i Pan stał się obrońcą moim. I wywiódł mię na przestrzeństwo: zbawił mię, iż mię chciał. I odda mi Pan według sprawiedliwości mojéj, i według czystości rąk moich odda mi. Albowiemem strzegł dróg Pańskich, anim czynił niezbożnie przeciw Bogu memu. Bo wszystkie sądy jego przed oblicznością moją: a sprawiedliwości jego nie odrzuciłem od siebie. I będę niepokalanym z nim i będę się strzegł od nieprawości mojéj. I odda mi Pan według sprawiedliwości mojéj: i według czystości rąk moich przed oblicznością oczu jego. Z świętym święty będziesz: a z mężem niewinnym niewinny będziesz. I z wybranym wybrany będziesz: a z przewrotnym przewrotny się staniesz. Bo ty lud uniżony zbawisz: a oczy pysznych poniżysz. Bo ty rozświecasz pochodnią moję, Panie: Boże mój, oświeć ciemności moje. Albowiem przez cię będę wyrwan z pokusy: a w Bogu moim przestąpię mur. Bóg mój, niezmazana droga jego: słowa Pańskie ogniem wypławione: obrońcą jest wszystkich mających nadzieję w nim. Bo któż Bogiem oprócz Pana? albo który Bóg oprócz Boga naszego? Bóg, który mię opasał mocą: i położył niepokalaną drogę moję. Który pokrzepił nogi moje jako jelenie, i na wysokich miejscach stanowiąc mię. Który uczy ręce moje do boju: i uczyniłeś, jako łuk miedziany, ramiona moje. I dałeś mi obronę zbawienia twego, a prawica twoja broniła mię: a kaźń twoja poprawiła mię do końca: i nauka twoja, ta mię nauczy. Rozszerzyłeś kroki moje podemną: i nie osłabiały nogi moje. Będę gonił nieprzyjacioły moje, i poimam je: i nie wrócę się, aż ich nie stanie. Połamię je, i nie będą mogli stać: upadną pod nogami memi. I opasałeś mię mocą na wojnę: I przekinąłeś powstające przeciwko mnie, pod mię. I nieprzyjaciół moich podałeś mi tył: i nienawidzące mię potraciłeś. Wołali, a nie był, ktoby je wybawił: do Pana, ani ich wysłuchał. I skruszę je, jako proch przed wiatrem: jako błoto na ulicy wygładzę je. Wyrwiesz mię z przeciwności ludu: postanowisz mię głową narodów. Lud, któregom nie znał, służył mi: na usłyszenie ucha był mi posłuszny. Synowie obcy skłamali mi: synowie obcy zastarzali się i uchramowali z dróg swoich. Żywie Pan, i błogosławiony Bóg mój, i niech będzie podwyższon Bóg zbawienia mego. Boże, który mi dajesz pomsty, i poddajesz pod mię narody: Wybawicielu mój, od nieprzyjaciół moich gniewliwych, i od powstających na mię wywyższysz mię: od męża niesprawiedliwego wyrwiesz mię. Przetóż będęć wyznawał między narody, Panie! a imieniowi twemu pieśń zaśpiewam. Czyniący wielkie wybawienie króla swego, i czyniący miłosierdzie pomazańcowi swemu Dawidowi, i nasieniu jego aż na wieki.

Cytowane w 7