Księgi Psalmów 55
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
U Żydów 55. Jest tu zmianka o umęczeniu Pana Chrystusowem, a głos Chrystusów w osobie służebniczéj.
1 Na koniec, w wierszach, wyrozumienia Dawidowi. 2 Wysłuchaj, Boże, modlitwę, a nie wzgardzaj prośby mojéj. 3 Wejrzyj na mię, a wysłuchaj mię: zasmuciłem się w ćwiczeniu mojem, i zatrwożyłem się: 4 Dla głosu nieprzyjaciela, i dla uciśnienia grzesznika; albowiem zwalali na mię nieprawości: a w gniewie przykrzyli mi się. 5 Serce moje zatrwożyło się we mnie, a strach śmierci przypadł na mię. 6 Bojaźń i drżenie przyszły na mię i okryły mię ciemności. 7 I rzekłem: Kto mi da skrzydła jako gołębice, a będę latał, i odpoczywał? 8 Oto oddaliłem się uciekając, i mieszkałem na pustyni. 9 Czekałem onego, który mię wybawił od lękliwości ducha i od nawałności. 10 Zrzuć, Panie, rozdziel ich języki; bom widział nieprawość i spór w mieście. 11 We dnie i w nocy obtoczy je po murach jego nieprawość: a obciążenie wpośród jego, i niesprawiedliwość. 12 I nie ustała na ulicach jego lichwa, i zdrada. 13 Albowiem, by mi był złorzeczył nieprzyjaciel mój, wżdybych był wytrwał: i by był ten, który mię nienawidział, przeciwko mnie wielkie rzeczy mówił: snadźbych się był skrył przed nim. 14 Ale ty, człowiecze jednomyślny, wodzu mój i znajomy mój: 15 Któryś pospołu zemną jadał pokarmy, w domu Bożym chodziliśmy w zgodzie. 16 Niechaj śmierć przyjdzie na nie: a niechaj żywo zstąpią do piekła; bo złości w mieszkaniach ich, w pośrodku ich. 17 Ja lepak do Boga wołałem, a Pan wybawi mię. 18 W wieczór i rano, i w południe będę opowiadał i wysławiał, i wysłucha głos mój. 19 Odkupi w pokoju duszę moję od tych, którzy mi się sprzeciwiają; albowiem między wielą byli zemną. 20 Wysłucha Bóg, i uniży je, który jest przed wieki; bo niemasz im odmiany, i nie bali się Boga. 21 Wyciągnął rękę swoje w oddawaniu: pokalali Testament jego. 22 Oddzielili się od gniewu twarzy jego: i sprzeciwiło się serce ich: gładsze są mowy jego nad oliwę: a one są strzały. 23 Wrzuć na Pana staranie twoje, a on cię wychowa: nie dopuści na wieki zachwiania sprawiedliwego. 24 Ale ty, Boże, zawiedziesz je w studnią zatracenia: mężowie krwawi i zdradliwi nie dojdą do połowice dni swoich: lecz ja nadzieję będę miał w tobie, Panie.