Księgi Psalmów 56
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
U Żydów 56. Modlitwa o wybawienie z niebezpieczeństwa, a jest głos kościoła, który się modli, aby wierni nie byli uciśnieni od nieprzyjaciół.
1 Na koniec, za lud, który się stał od świętych oddalony, Dawidowi na napis tytułu, kiedy go Filistynowie poimali w Get. 2 Zmiłuj się nademną, Boże; boć mię podeptał człowiek: przez cały dzień najeżdżając, utrapił mię. 3 Podeptali mię nieprzyjaciele moi cały dzień; albowiem wiele walczących przeciwko mnie. 4 Od wysokości dnia ulęknę się: ja lepak w tobie nadzieję mieć będę. 5 W Bogu wysławiać będę mowy moje, w Bogum nadzieję miał: nie będę się bał, co mi uczyni ciało. 6 Cały dzień słowy memi brzydzili się: przeciwko mnie wszystkie myśli ich na złe. 7 Będą mieszkać, i kryć się: sami stóp moich będą szlakować, jako czekali na duszę moję. 8 Za nic je zbawisz? w gniewie narody pokruszysz, Boże. 9 Żywot mój objawiłem tobie: położyłeś łzy moje przed oblicznością twoją, jakoś w obietnicy twojéj. 10 Tedy podadzą tył nieprzyjaciele moi: w którykolwiek dzień będę cię wzywał: otom poznał, że Bogiem moim jesteś. 11 W Bogu będę chwalił słowo, w Panu będę chwalił mowę. Miałem nadzieję w Bogu, nie będę się lękał: co mi uczyni człowiek? 13 We mnie są, Boże, śluby twoje, które oddam chwały tobie. 14 Albowiemeś wyrwał duszę moję od śmierci, a nogi moje od upadku, abych się podobał przed Bogiem w światłości żywiących.