Księgi Mądrości 16
Biblia Jakuba Wujka
Public domain Źródło: biblia.info.pl
1 Dla tych i przez tym podobne rzeczy słusznie ucierpieli męki i przez mnóstwo źwierząt są wytraceni. 2 Za które męki dobrześ uczynił ludowi twemu, którym dałeś pożądanie kochania ich nowy smak, nagotowawszy im pokarm przepiórki, 3 aby oni żądając pokarmu, prze to, co im pokazano i posłano, i od potrzebnej chuci byli odwróceni. A ci na mały czas niedostatek ucierpiawszy, nowego pokarmu pożywali. 4 Potrzeba bowiem było, aby na one, którzy używali okrucieństwa, nie uchronione przyszło zatracenie, a tym to tylko okazać, jako sprzeciwnicy ich byli traceni. 5 Bo gdy się na nie sroga, popędliwość bestyj oburzyła, ginęli od kąsania wężów szkodliwych. 6 Ale nie na wieki trwał gniew twój, ale dla pokarania na mały czas byli zatrwożeni mając znak zbawienia, aby pamiętali rozkazanie Zakonu twego. 7 Który się bowiem nawrócił, nie przez to był uzdrowion, na co patrzał, ale przez cię, wszytkich Zbawiciela. 8 A w tymeś pokazał nieprzyjaciołom naszym, iżeś ty jest, który wybawiasz od wszego złego. 9 Bo one kąsanie szarańczej i much zabijało i nie nalazło się lekarstwo duszy ich, iż byli godni, aby od takich byli wytraceni. 10 Ale synów twoich nie przemogły ani zęby smoków jadowitych, bo miłosierdzie twoje nadszedszy, uzdrawiało je. 11 Abowiem byli pobudzeni ku pamiętaniu na słowa twoje i prędko byli uzdrawiani: by snadż upadszy w głębokie zapamiętanie, nie mogli więcej używać twego dobrodziejstwa. 12 Abowiem ani zioła, ani plastry uzdrowiły ich, ale twoja mowa, Panie, która uzdrawia wszytko. 13 Tyś jest bowiem, Panie, który żywot i śmierć masz w swej mocy i przywodzisz do bram śmierci, i wywodzisz. 14 Ale człowiek, acz ze złości zabije, a gdy wynidzie duch, nie wróci się ani przywróci duszę, która jest odjęta. 15 Ale ujść ręki twojej jest rzecz niepodobna. 16 Bo którzy przeli, że cię nie znali, niezborni, mocą ramienia twego byli karani nowemi wodami i grady, dżdźami przeszladowanie cierpiąc i ogniem zniszczeni 17 A co dziwniejsza, nad wodą, która wszytko gasi, więcej ogień przemagak bo się mści świat sprawiedliwych. 18 Niekiedy bowiem uciszał się ogień, aby nie palił źwierząt, które były na złośniki puszczone, ale aby oni widząc, obaczyli, iż za sądem Bożym cierpią udręczenie. 19 Niekiedy zaś ogień rozpalał się nad siłę zewsząd w wodzie, aby ziemie złośliwej rodzaj wytracił. 20 Za co karmiłeś lud swój pokarmem Anielskim i dałeś im z nieba bez prace chleb gotowy mający w sobie wszytkie rozkoszy i słodkość wszelakiego smaku. 21 Istność bowiem twoja pokazowała słodkość twą, którą masz ku synom, a służąc wolej każdego, obracała się, w co kto chciał. 22 Śnieg lepak i lód moc ogniową zadzierżawały i nie roztapiały się, aby zrozumieli, iż pożytki nieprzyjacielskie wygładzał ogień gorejący błyskając się przez dżdże i przez grady. 23 A tenże zasię, aby się żywili sprawiedliwi, i mocy swej zahaczył. 24 Stworzenie bowiem tobie, Stworzycielowi, usługując, zapala się ku męce na niesprawiedliwe, a ucisza się ku okazaniu dobrodziejstwa tym, którzy w tobie ufają. 25 Przetoż i naonczas we wszytko się odmieniając, usługowało łasce twej, która wszytko obżywia kwoli tym, którzy od ciebie żądali; 26 aby zrozumieli synowie twoi, któreś umiłował, Panie, iż nie urodzaju pożytki nakarmiają ludzie, ale mowa twoja te zachowywa, którzy w dę uwierzą. 27 Bo co od ognia nie mogło być strawiono, wnet od maluczkiego promienia słonecznego zagrzawszy się, roztopiło, 28 aby wszem wiadomo było, że potrzeba uprzedzić słońce ku błogosławieniu debie, a gdy wschodzi światłość, modlić się do ciebie. 29 Niewdzięcznego bowiem nadzieja roztopi się jako lód z zimy i rozpłynie się jako zbytnia woda.