Księgi Tobiaszowe 12

Nowa Wulgata nie poprawia przekładu tej księgi dokonanego przez świętego Hieronima, jak czyni to gdzie indziej: drukuje w jego miejsce starszy przekład łaciński, więc ten sam numer rozdziału i wersetu oznacza w niej i w Wulgacie klementyńskiej inny tekst.
Tedy wezwał do siebie Tobiasz syna swego i rzekł mu: Co możemy dać mężowi temu świętemu, który z tobą przyszedł? Odpowiadając Tobiasz, rzekł ojcu swemu: Ojcze, co mu za zapłatę damy abo co może być godnego dobrodziejstw jego? Mnie prowadził i przyprowadził zdrowego, pieniądze od Gabela on odebrał, żonę on mi zjednał i czarta od niej on zahamował, radość rodzicom jej uczynił, mnie samego od pożarcia ryby wybawił, tobie też uczynił, że widzisz światłość niebieską i wszego dobra jesteśmy napełnieni przezeń. Cóż mu za to możemy dać słusznego? Ale proszę dę, ojcze mój, żebyś go prosił, jeśli snadź będzie raczył połowicę wszytkiego, co przyniesiono, sobie wziąć. I przyzwawszy go, to jest ociec i z synem, odwiedli go na stronę i poczęli prosić, żeby raczył za dobre przyjąć połowicę wszytkiego, co przynieśli. Tedy im powiedział potajemnie: Błogosławcie Boga Niebieskiego a przed wszytkimi żywiącymi wyznawajcie mu, bo uczynił nad wami miłosierdzie swoje. abowiem tajemnicę królewską taić dobrze jest ale sprawy Boskie objawiać i wyznawać poczciwa rzecz jest Dobra jest modlitwa z postem i z jałmużną, więcej niżli skarby złota chować, abowiem jałmużna od śmierci wybawia i ona jest, która oczyściła grzechy i czyni, że się najduje miłosierdzie i żywot wieczny. A d, którzy czynią grzech i nieprawość, są nieprzyjaciele dusze swojej. Objawiam wam tedy prawdę i nie zataję przed wami tajemnej mowy. Gdyś się modliwał z płaczem i pogrzebałeś umarłe, i zostawiałeś obiad twój a kryłeś umarłe przez dzień w domu twoim, a w nocyś je pogrzebał: jam ofiarował twoję modlitwę Panu. A iżeś był przyjemny Bogu, potrzeba było, aby cię pokusa doświadczyła. A teraz posłał mię Pan, abych cię uzdrowił, i Sarę, żonę syna twego, od czarta wybawił.
Anioł Rafał i rodzina Tobiasza
Jam jest bowiem Rafael Anjoł, je den z siedmi, którzy stojemy przed Panem. A gdy to usłyszeli, strwożyli się, i drżąc padli na ziemię na oblicze swoje. I rzekł im Anioł: Pokój wam, nie bójcie się! Abowiem gdym był z wami, byłem z wolej Bożej: tegoż błogosławcie i śpiewajcie mu. Zdałem ci się po prawdzie z wami jeść i pić, ale ja pokarmu niewidzianego i napoju, który od ludzi oglądan być nie może, używam. A tak czas jest, abych się wrócił do tego, który mię posłał; a wy błogosławcie Boga a opowiadajcie wszytkie dziwy jego. A gdy to wymówił, zniknął z oczu ich i więcej go widzieć nie mogli. Tedy upadszy na oblicze, przez trzy godziny błogosławili Boga, a powstawszy, opowiadali wszytkie dziwy jego.

Cytowane w 8